Para dżinsów w Pewexie kosztowała w latach 70. od 8 do 10 dolarów, czyli mniej więcej pół miesiąca pracy przy przeciętnej pensji. Płaciło się bonami PeKaO albo walutą, bez kartek, choć półki bywały puste. Państwo przejmowało w ten sposób dolary, które krewni z Zachodu słali rodzinom w Polsce.
Pewex, dewizy i eksport wewnętrzny
Pewex powstał 1 stycznia 1974 roku na mocy zarządzenia nr 213 ministra handlu wewnętrznego i usług. Przejął od Banku Polska Kasa Opieki sprzedaż towarów za waluty obce i bony dolarowe (Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2019). Sam pomysł był starszy: już po wojnie PeKaO przyjmował od emigrantów zamówienia na paczki, a krewny w Ameryce płacił walutą, podczas gdy rodzina w Polsce dostawała towary wybrane z katalogu.
Sklep dewizowy pozwalał przejąć te dolary w kontrolowany sposób: obywatel dostawał upragniony towar, a waluta trafiała do państwowej kasy.
| Pojęcie | Znaczenie w PRL |
|---|---|
| Pewex | państwowe przedsiębiorstwo prowadzące sklepy dewizowe |
| dewizy | zagraniczne waluty wymienialne, głównie dolary, ale też marki zachodnioniemieckie, funty brytyjskie i franki francuskie |
| bon dolarowy | bon towarowy PeKaO o wartości wyrażonej w dolarach |
| eksport wewnętrzny | sprzedaż towarów w Polsce za waluty zagraniczne |
| Baltona | druga państwowa sieć sklepów dewizowych, związana z portami, marynarzami i rybakami |
Bony dolarowe PeKaO, czyli „polskie dolary”
Bon towarowy PeKaO miał wartość wyrażoną w dolarach amerykańskich, a płaciło się nim wyłącznie w wybranych sklepach. Bank wyemitował bony centowe i dolarowe w 1960 roku, kolejne serie pojawiły się w 1969 i 1979 roku (Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2018). Katalog muzeum wymienia nominały od 1 centa do 100 dolarów.
Mechanizm był sprytny. Kto otrzymał dolary z zagranicy albo trzymał je na rachunku walutowym, zamiast gotówki dostawał w banku bony o tej samej wartości. Dzięki temu „zielone” nie krążyły poza kontrolą państwa. Bon PeKaO był pieniądzem, choć bardzo ograniczonym, i tym różnił się od kartki żywnościowej, która dawała jedynie prawo do zakupu mięsa czy cukru za złotówki (Narodowy Bank Polski, 2015).
Bonami płaciłeś:
- w sklepach Pewex i Baltona,
- za towary importowane,
- za wybrane towary krajowe,
- za tę część rachunku, której cenę podano w dolarach.
Bonem nie zapłaciłeś:
- w zwykłym sklepie spożywczym,
- podatków i rachunków,
- za inne waluty,
- nigdzie poza wyznaczoną siecią sprzedaży.
Porada wigorzycia.pl: Jeśli w szufladzie albo w starym albumie leżą bony PeKaO, porównaj je z katalogiem bonów opracowanym przez Muzeum Etnograficzne w Warszawie. Łatwiej wtedy ustalić nominał i emisję, a rodzinna rozmowa o tym, kto i skąd je dostał, potrafi przywołać zaskakująco dużo wspomnień.
Od dolara z zagranicy do zakupów przy ladzie
Najczęstsza droga do Pewexu wyglądała tak (Narodowy Bank Polski, 2015):
- Krewny z Zachodu przysyłał dolary albo ktoś wpłacał walutę na rachunek walutowy.
- Bank zamieniał środki na bony PeKaO.
- Klient szedł do Pewexu i wybierał towar z cenami podanymi w dolarach lub centach.
- Płacił bonami albo gotówką w walucie wymienialnej.
- Odbierał zakupy.
Samoobsługi w dzisiejszym rozumieniu nie było. W wielu placówkach najpierw oglądałeś towar, potem płaciłeś w kasie, a na końcu odbierałeś paczkę przy ladzie. Największy przywilej polegał na tym, że w Pewexie kupowało się bez kartek i urzędowych limitów, choć dostępność produktów bywała zmienna (Narodowy Bank Polski, 2015).
Co leżało na półkach Pewexu
- dżinsy, także marek Wrangler i Lee;
- zagraniczne kosmetyki;
- papierosy, alkohol, kawa, słodycze i napoje;
- klocki Lego i lalki Barbie;
- kasety magnetofonowe i magnetowidowe;
- telewizory, magnetowidy, wieże hi-fi i komputery;
- meble, a nawet samochody.
Sporo było też towarów polskich. Półlitrowa Wyborowa przez długi czas kosztowała w Pewexie 1,1 dolara (Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2019). Dżinsy stanowiły już poważny wydatek: w latach 70. para kosztowała od 8 do 10 dolarów, a średnia pensja odpowiadała od 15 do 20 dolarów (Narodowy Bank Polski, 2015).
Wspomnienie o zawsze pełnych półkach trzeba nieco przytemperować. Pewex miał większy wybór niż zwykły sklep, jednak również cierpiał na niedobory. W 1979 roku kontrole wykazały niezaspokojony popyt na markowe dżinsy, swetry, spodnie sztruksowe i kożuchy (Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2019).
Porada wigorzycia.pl: Kiedy opowiadasz wnukom o Pewexie, podawaj cenę razem z pensją. Samo „dżinsy za 10 dolarów” brzmi dziś śmiesznie tanio, a „pół miesiąca pracy za jedne spodnie” od razu pokazuje, czym był taki zakup.
Kto naprawdę robił tam zakupy
Formalnie do Pewexu mógł wejść każdy. Prawdziwą przeszkodą był brak dewiz, bo pensja w złotówkach nic tam nie znaczyła. Dolary i bony miały w portfelu przede wszystkim osoby, które:
- dostawały przekazy od krewnych na Zachodzie;
- pracowały na zagranicznych kontraktach;
- trzymały oszczędności na legalnych rachunkach walutowych;
- przywoziły walutę z wyjazdów;
- handlowały walutą poza oficjalnym obiegiem.
Pod sklepami, dworcami i hotelami kręcili się cinkciarze. Pewex szybko stał się symbolem różnic społecznych: jedni robili tam zakupy, inni tylko oglądali wystawy.
Paradoks legalnych zakupów za podejrzane dolary
Prawo dewizowe zmieniało się wiele razy. Ustawa z 28 października 1950 roku zakazywała osobom fizycznym posiadania walut obcych bez zezwolenia i przewidywała surowe kary (Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 2025). Ustawa z 28 marca 1952 roku podtrzymała ogólny zakaz. W 1956 roku przepisy złagodzono i obywatele mogli posiadać część walut wymienialnych do użytku osobistego (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, 2024).
Swobodnego handlu walutą nadal brakowało. Formalny obrót między osobami fizycznymi dopuszczono dopiero pod koniec listopada 1988 roku, a 15 lutego 1989 roku Sejm uchwalił nowe prawo dewizowe (Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 2025). Przez lata państwo ścigało prywatny handel dolarami i jednocześnie prowadziło sklepy, które przyjmowały wyłącznie dolary. Zakup w Pewexie był legalny, choć pochodzenie banknotów w portfelu klienta czasem już niekoniecznie.
Największy przywilej polegał na tym, że w Pewexie kupowało się bez kartek i urzędowych limitów, choć dostępność produktów bywała zmienna (Narodowy Bank Polski, 2015).
Pewex i Baltona: podobne sklepy, inne skojarzenia
Obie sieci przyjmowały waluty wymienialne i bony, różniły się jednak historią, lokalizacją i klientelą. Pewex był sklepem na każde większe miasto, a Baltona sklepem ludzi morza. Poszczególne emisje bonów i zasady ich honorowania mogły się w obu sieciach różnić (Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2018).
| Element | Pewex | Baltona |
|---|---|---|
| główna funkcja | sprzedaż za dewizy w szerokiej sieci | sprzedaż dewizowa związana z portami i handlem morskim |
| płatność | dolary, inne waluty wymienialne, bony PeKaO | waluty wymienialne i bony honorowane w sieci |
| typowe skojarzenia | dżinsy, kosmetyki, zabawki, elektronika, polska wódka | porty, marynarze, statki, towary zagraniczne |
| znaczenie społeczne | symbol luksusu i nierówności | sklep o bardziej wyspecjalizowanym profilu |
Porada wigorzycia.pl: Spisując rodzinne wspomnienia z PRL, rozdziel trzy rodzaje pamięci: własne zakupy, oglądanie wystaw bez pieniędzy na zakup oraz późniejszy obraz z prasy, piosenek i reklam. Wtedy opowieść o Pewexie nabiera prawdziwych kolorów, bez lukru nostalgii.
Koniec Pewexu i mity, które przetrwały
Pewex nie zniknął z dnia na dzień. W 1989 roku obchodził 15-lecie, a działalność wygaszał przez kolejne lata. Sklepom dewizowym odebrała sens dopiero możliwość normalnego kupowania towarów za złotówki (Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2019). Sam Pewex też nie zawsze lśnił. Część placówek mieściła się w zwykłych pawilonach i ciasnych kioskach, z kłopotami z magazynem, wentylacją i obsługą (Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2019).
Najczęstsze mity:
- „Pewex sprzedawał tylko zachodnie towary”. W ofercie była też polska wódka, żywność i produkty eksportowe.
- „Bony były zwykłymi dolarami”. Miały wartość dolarową, jednak obowiązywały wyłącznie w określonych sklepach.
- „Luksus kosztował grosze”. W porównaniu z Zachodem ceny bywały atrakcyjne, jednak dla osoby z pensją w złotówkach pozostawały bardzo wysokie.
- „Pewex przypominał sklep wolnocłowy”. Był państwową siecią działającą w kraju, a jego głównym zadaniem było pozyskiwanie walut wymienialnych.